Surowość,
prostota i... Burzum jaki możecie usłyszeć mniej lub bardziej na albumie
"Filosofem" (wykluczając rzecz jasna warstwę liryczną, bo u Nekron króluje śmierć i wszechobecna ciemność). Podobnie przesterowany wokal, drobne elementy
elektroniczne, rzężąca posępnie gitara i miarowa perkusja ze specyficznym pogłosem.
Inspiracja konkretna, ale muza zrobiona, ukształtowana tak dobrze, że
autentycznie może się podobać i się podoba, przynajmniej mi. Ci którzy
pamiętają Burzum z lat 90-tych, zwłaszcza z czasów wspomnianego albumu, popadną
w nie lada nostalgię. Może zaczyna się niepozornie bo od intra, które jest
niczym innym jak szumem wiatru i biciem dzwonów, ale potem wszystko staje się
jasne. Pierwszy kawałek na Epce, "Diadre", jest takim hołdem i
odniesieniem do "Dunkelheit", że trudno tu o coś równie
jednoznacznego. Materiał utrzymany jest w kroczącym, wolnym tempie, w zamykającym
"Lunatic" w porywach do średniego, i riffach podpartych miarową
perkusją i snującym się, klawiszowym tłem. Klimacik jest i wręcz hipnotyczna
atmosfera. Wszystko dzięki swoistym repetycjom, które bynajmniej nie nużą, kto
wie o co chodzi, ten zdaje sobie sprawę, że tak to po prostu w tym graniu być
musi, taki jego charakter. W każdym bądź razie nowa Epka od Nekron cofa nas w
czasie do świetności Burzum i kapitalnie przenosi tamte struktury i brzmienia w
obecny czas. Efekt znakomity, także czapki z głów. Jako, że materiał jest stosunkowo krótki, jakieś 20 minut jak dobrze pamiętam, to jest na tyle esencjonalny i satysfakcjonujący, że kusi do ponownego odpalenia, a to chyba wystarczająca rekomendacja.
https://www.putridcult.pl/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nekron. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nekron. Pokaż wszystkie posty
sobota, 5 stycznia 2019
czwartek, 14 września 2017
Nekron- Psychosis (Putrid Cult 2017)
No jest tu czego posłuchać, oj jest, pierwsze dźwięki i już wiem, że to kupuję i że będą do tej sztuki powroty. "Psychosis" to nastrojowe, majestatyczne, czasem nostalgiczne pełne mroku granie. Gitara rzęzi w tle proste wolne riffy, w tle miarowo chodzi perkusja, a nad wszystkim unoszą się genialne, budujące atmosferę partie klawiszy, niosące też główną melodię danej kompozycji, oraz zawodzące, chrypiące wokale. Bardzo to wszystko przypomina Burzum z czasów "Filosofem", trochę drugi Beherit, może także wczesne Summoning, ale różni się tematyką i ładunkiem emocji, swoistym wydźwiękiem. Jest bardziej rytualnie, posępnie, tajemniczo, po prostu piekielnie w przeciwieństwie do tego co np. stworzył Varg. I co więcej, tutaj broni się powiedzenie, iż w prostocie piękno. Co prawda kawałki są tu do siebie podobne, zbudowane na konkretnym schemacie, ale za to cechuje je spójność i cały materiał po prostu płynie i gdy się kończy ma się ochotę na tzw. powtórkę z rozrywki, a to świadczy, że ma to "coś", że jest to dzieło skończone i wciągające słuchacza w swą otchłań. Nie owijając w bawełnę, kapitalny materiał z niesamowitym klimatem! Brać i słuchać, to dzieło, jak i cała sztuka Nekron na to zasługuje!
Mam tylko jedno ale co do grafiki- nieco jaśniej, bo chyba nie chodzi o to żeby przyglądać się płycie pod światło żeby zobaczyć co tam booklet prezentuje ;). Poza tym zero zastrzeżeń, wydawnictwo pierwsza klasa. Takiego Black Metalu nigdy za mało!
http://www.putridcult.pl/
Mam tylko jedno ale co do grafiki- nieco jaśniej, bo chyba nie chodzi o to żeby przyglądać się płycie pod światło żeby zobaczyć co tam booklet prezentuje ;). Poza tym zero zastrzeżeń, wydawnictwo pierwsza klasa. Takiego Black Metalu nigdy za mało!
http://www.putridcult.pl/
Subskrybuj:
Posty (Atom)



