Po niezwykle udanej Epce "Bestialski Rzeźnik", Crippling Madness powraca z kolejnym uderzeniem. Tym razem mamy już do czynienia z ich pierwszym długograjem. I jest konsekwentnie proszę Państwa. Dostajemy tą samą Thrashową nawałnicę co na Epce, ale w większej ilości. Zespół oficjalnie już sygnuje swój styl oldschoolem lat 80-tych, chaosem, agresją i bezpardonowym podejściem. Ma być krew i zniszczenie i to dostajemy. Ani chwili wytchnienia, zero kompromisów. Przez dźwięki oraz teksty "Ponad Zwłokami" przebija nie tylko stary Sodom, Kreator, Destruction, Voivod, ale też wariactwo i brutalność jakie da się słyszeć chociażby na "Deathcrush" Mayhem. Co więcej, płyta jest spójna, nie lata po zmianach klimatu i tempach jak kot z pęcherzem, mieli ten piekielny młyn sukcesywnie i równo. Fajnie wpasowują się też szarżujące, ostre solówki. Nie ma co ukrywać, że Crippling Madness ma już opracowaną na siebie formułę, własny charakter i już z powodzeniem może się w podziemiu wyróżniać. I jeszcze jedna istotna rzecz, którą muszę na temat zespołu rzec, a w której utwierdza ich debiutancki album. Crippling Madness można śmiało zaliczać do czołówki Thrashu w naszym kraju, Thrashu właściwego, tego który u swoich podstaw ma inspiracje weteranami lat 80-tych, tymi którzy stworzyli to granie i wskazali drogę. Ta muzyka po prostu musi taka być, bo w przeciwnym razie zatraca swojego ducha, swoją siłę i esencję. Żadne tam nowocześnie grające zespoły i rozwiązania niedołężnie próbujące coś wnosić do stylu, któremu takich udziwnień nie potrzeba. Prawdziwy Thrash to oldschool i żywioł, a nie tabelki z exel'a i zabiegi kosmetyczne. Crippling Madness z wyczuciem idzie tą właściwą, starą ścieżką dawnych bogów i chwała im za to. Tak wojują i tym wygrywają. Oby tak dalej!
https://www.putridcult.pl/
https://www.facebook.com/crippling.madness/
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Crippling Madness. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Crippling Madness. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 7 kwietnia 2019
sobota, 6 stycznia 2018
Crippling Madness- Bestialski Rzeźnik (Witches Brew/ Putrid Cult 2017)
Po dwóch latach od powstania zespołu objawia się naszej scenie debiutancki materiał Crippling Madness. Demo "Bestialski Rzeźnik" (w marcu 2017 wydane przez grupę własnym sumptem na taśmie, a z końcem roku na cd przez Putrid Cult) to nic innego jak potężna dawka oldschoolowego thrashu czcząca w swym graniu teutońskich bogów gatunku takich jak Destruction czy Sodom (z resztą tytuł jak i grafika towarzysząca temu wydawnictwu już co nieco sugeruje w tym temacie), a nawet i zespoły pokroju Possessed, czy szwedzkiego Merciless (bo i jakieś drobne Death Metalowe akcenty da się tu wydłubać). Dostajemy trzy rozpędzone i ociekające furią kawałki zagrane jakby jutro miała nastąpić apokalipsa, a i przy tym z totalną świadomością popełnianej przez siebie sztuki. Brzmieniowo wiadomo, surowizna i garaż jak na demosa przystało. Dla entuzjastów grania w starym stylu jest tu wszystko co trzeba i wstyd prosić o więcej. Te trzy kawałki oraz okalające je intro i outro, to naprawdę kawał dobrej, solidnej roboty w ramach starej szkoły, i nie ma tu specjalnie nad czym więcej dywagować. Crippling Madness z pewnością nie należy do zespołów które mają parcie na zaistnienie, dla których istotnym jest żeby usłyszał, czy przeczytał o nich kto tylko może i gdziekolwiek się da. I takich właśnie zespołów nam potrzeba, z podejściem w którym liczy się przede wszystkim pasja i oddanie muzie, a nie pogoń za hajsiwem czy czymkolwiek innym. Rekomenduję, polecam i co tam jeszcze chcecie.
https://www.facebook.com/crippling.madness/
http://www.putridcult.pl/
https://www.facebook.com/crippling.madness/
http://www.putridcult.pl/
Subskrybuj:
Posty (Atom)



