Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arkona. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arkona. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 stycznia 2020

Arkona - Age of Capricorn (Debemur Morti 2019)

Od zawsze cenię Arkonę za jej upór i konsekwencję w swojej sztuce. Działają na scenie już ponad ćwierć wieku i stale wierni są swoim ideałom i Black Metalowi w jego czystej, nieskalanej formie. Potrafili stworzyć w nim swój własny charakterystyczny styl, który, mam wrażenie, jest nie do podrobienia. Brzmienie Arkony nieco zmieniało się przez lata, ale jej kręgosłup twórczy zawsze pozostawał ten sam.
"Age of Capricorn" to siódmy krążek w dorobku zespołu, a drugi w barwach Debemur Morti. Album, mimo tego, że jest bardziej zimny i agresywny od poprzednika, uważam poniekąd za kontynuację "Lunaris". Mamy tu 6 długich kompozycji przepełnionych zimnymi i tnącymi niczym lód riffami. Płytę ubogacają klawiszowe tła, syntezatory, ale wszystko dodane tak misternie, że nie psuje tej Black Metalowej nawałnicy - zawartych tu muzycznych pokładów agresji - nadając jej przestrzenności i patosu. Wszystko to przywołuje na myśl nie tylko dawniejsze dokonania grupy, ale i tradycje gatunku sięgające wczesnych lat 90. Warto wspomnieć, że surowe, piwniczne brzmienie Arkona zostawiła już dawno za sobą. Teraz, choć wciąż ostre, przepełnione chłodem, jest bardzo dopracowane i potężne. Przez to ich muzyka zyskała może na większej przystępności, ale z drugiej strony nabrała również mocy i dojrzałości. Jest głębsza i jeszcze bardziej esencjonalna w swej wymowie niż kiedykolwiek przedtem.
"Age of Capricorn" jest bez wątpienia jednym z najlepszych osiągnięć Arkony, ale chwila, czy ten zespół kiedykolwiek nagrał słabą płytę?! No raczej nie! Kształtowało się tylko rzemiosło, a teraz widzimy tego owoce. Cieszy mnie bardzo, że zespół znalazł się w katalogu Debemur Morti. Bardzo szanuję tego wydawcę i uważam za jednego z czołowych, jeżeli chodzi o Black Metal. Widzieć nasz zespół obok taki tuzów jak Archgoat, Behexen czy Blut Aus Nord, to powód do dumy!
Arkona stworzyła album muzycznie doskonały, lirycznie intrygujący i udowadniający ich kultowy status na naszej i europejskiej scenie podziemnej! Nic, tylko słuchać! Mus!

https://www.facebook.com/arkonahorde/
https://arkona.bigcartel.com/

English translation:

I have always appreciated Arkona for their stubbornness and consequence in their art. They have been on the scene for over a quarter of a century and are constantly loyal to their ideals and Black Metal in its pure, spotless form. They were able to create their own characteristic style, which, I have the impression, is impossible to copy. The sound of Arkona changed slightly over the years, but their creative backbone always remained the same.
"Age of Capricorn" is the seventh album in the band's discography, and the second under the banner of Debemur Morti. The album, despite the fact that it is more cold and aggressive than its predecessor, appeals to me as a continuation of "Lunaris". We have 6 long compositions here filled with cold and ice-like riffs. The record is enriched by keyboard backgrounds, synthesizers, but everything added so intricately that it does not disturb this Black Metal storm - the musical layers of aggression contained here - but gives it space and pathos. All this brings to mind not only the group's earlier achievements, but also the genre's traditional sound, dating back to the early '90s. It is worth mentioning that the raw, basement-like sound of Arkona is left behind for good. Now, although still sharp and full of coldness, is very refined and powerful as well. Thanks to this, their music may have gained greater accessibility, but also power and maturity. It is deeper and more essential in its structure than ever before.
"Age of Capricorn" is without a doubt one of the best achievements of Arkona, but wait, has this band ever recorded a weak album?! Well, not really! Only technique was shaped, and now we see its fruit. I am very happy that the band is in the Debemur Morti catalogue. I respect this label very much and I consider it one of the leading when it comes to Black Metal. Seeing our band next to such heroes as Archgoat, Behexen or Blut Aus Nord is a reason to be proud!
Arkona has created a musically perfect album, lyrically intriguing and proving their cult status on Polish and European underground scene! Nothing but listen! A must!



sobota, 26 listopada 2016

Arkona- Lunaris (Debemur Morti 2016)

No słuchajcie, chyba szykuje się nam black metalowy album roku! Płyta dosłownie powala! Myślę, że nie przesadzę stwierdzając, że Arkona właśnie nagrała swój najlepszy album. Spore wrażenie robi tutaj mocne, czyste brzmienie i niesamowita wręcz przestrzenność tego materiału. Kolejną sprawą jest atmosfera, ma się nieodparte wrażenie, że to wszystko to jedna wielka symfonia nocy skąpanej w blasku księżyca. Jednym słowem jest moc!


"Lunaris" to sześć rozbudowanych, średnio 8-9 minutowych, kompozycji o bogatej, ciekawej aranżacji. Niebagatelną rolę odegrały tu klawiszowe sample i chóry, które w utworach "Droga do Ocalenia" czy chociażby "Śmierć i Odrodzenie" odegrały bardzo ważną rolę dodając kompozycjom głębi i powiększając ich emocjonalny przekaz. Na płycie dominują utwory o nostalgicznym, posępnym, a jednocześnie majestatycznym charakterze. Niemniej jednak mamy tu trochę oliwy do ognia w postaci bardziej dynamicznego, kipiącego złością i bluźnierstwem "Nie Dla Mnie Litość", który nadaje balansu w zestawieniu z pozostałymi utworami. Ale ale, i ten utwór ma w sobie nieoczekiwaną, klimatyczną wstawkę zakończoną partią organów, niczym z horroru zakorzenionego w mrokach średniowiecza. Rolę podobną do wspomnianego przed chwilą kawałka odgrywa tu tytułowy "Lunaris", który wieńczy płytę. Także rozpoczyna go wściekły riff, ażeby później zwolnić i ustąpić miejsca bardziej stonowanemu wnętrzu. Co się tyczy warstwy graficznej albumu to nie mam pytań, nie mam skarg, jest dokładnie w punkt i lepiej być nie może, klimat materiału został tutaj w pełni odzwierciedlony.
Ostatnio mam szczęście do nowych płyt i za każdym razem odnajduję na nich to co najbardziej mi pasuje i to czego gdzieś tam podświadomie oczekiwałem. Tak było w przypadku nowych płyt Testament, Vader, Mortiis, a teraz i Arkona. "Lunaris" to w moich oczach bez wątpienia arcydzieło. Cieszę się w faktu, że grupa zawitała w szeregi francuskiej Debemur Morti Productions, która wydaje płyty związanych z nią zespołów w bardzo pieczołowity sposób, z dbałością o każdy szczegół, a ten materiał niewątpliwie na to zasługuje. Co tu dużo mówić, dostaliśmy od Arkony płytkę najwyższej próby, do zapoznania się z którą zachęcam każdego. Kawał diabelnie dobrego black metalu!