piątek, 16 września 2016

Vader- Iron Times EP (Witching Hour 2016)

No i jest wreszcie w moich łapach najnowsza epka Vader. Powiem szczerze, że narobiła mi smaka na nadchodzący, pełny album. Dwa zawarte na niej premierowe utwory kipią mocą i wyśmienitym brzmieniem. Tak jak Vader jest zespołem łączącym na swoich płytach thrash i death metal we w miarę zbalansowanym układzie, tak na "Tibi Et Igni" (notabene genialny album, moja pierwsza trójka Vader) poszedł w tą swoją bardziej thrashową stronę. Przynajmniej tak to odbieram. "Iron Times" to kontynuacja tego posunięcia, kawałek "Prayer to the God of War" jest doskonałym tego przykładem. Z resztą "Parabellum" nie jest tak znowu w tyle, choć tutaj ma bliżej do "tradycyjnego" Vadera.
Dalsza część epki to cover "Pięść i Stal" z repertuaru pobocznego projektu Petera Panzer X. Miodzio! Powiem, że wyszło lepiej niż jej oryginał. Takie rzeczy to ja lubię, podobne stylowo do starego- nowego "Necropolis" zamieszczonego jako bonus na ostatniej płycie zespołu. Całość zamyka cover klasyka Motorhead "Overkill". Na plus fakt, że jest zagrany po vaderowsku, ostrzej i szybciej, z własną solówką, bez silenia się na super zgodność z oryginałem. Niemniej jednak nie jest to żadna rewelka, bardziej taki ciekawy smaczek.
Podsumowując, "Iron Times" jest bardzo grzecznym czekadełkiem, które istotnie zaostrzyło mi apetyt na danie główne w postaci zbliżającego się wielkimi krokami "The Empire". Za niewielką cenę zaserwowano fanom bardzo dobre mini- wydawnictwo aby umilić czas do premiery płyty i uchylić rąbka tajemnicy czego możemy się spodziewać w listopadzie. Czekam z niecierpliwością!
A właśnie, bo bym zapomniał. Okładka mistrzostwo! Metalowy Nobel od mojego bloga!
Poniżej wersja kompaktowa epki w bardzo fajnym digipaku oraz limitowana wersja winylowa na ni to żółtym, ni to zielonym, ni to złotym winylu (+ plakat, naszywka i kostka, tych dwóch nie chciało mi się fotografować, wybaczcie). Prezentuje się to wszystko kapitalnie!