Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Forest Whispers. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Forest Whispers. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 grudnia 2019

Forest Whispers - Do Szkarłatnego Czyśćca EP (Fallen Temple 2019)

Poczynania Forest Whispers obserwuję niemal od początku. Z płyty na płytę ich Black Metal stawał się coraz lepszy, coraz lepiej brzmiący, dojrzały. Wraz z pełnym albumem "Arkany Zniewolenia" oraz niniejszą EPką zespół zakończył - w mojej opinii - drogę do odnalezienia własnego "ja". "Do Szkarłatnego Czyśćca" to materiał z już oszlifowanym stylem, całkiem przyzwoitą produkcją i chyba najlepszymi technicznie i kompozycyjnie utworami w dorobku Forest Whispers. Jest już pełen skład - wokalista, dwie gitary, a i chrzest sceniczny też za nimi. Znajdziecie tu te same inspiracje, jakie towarzyszą grupie od samego początku, czyli miks wpływów Pagan Black Metalu i jego klasycznego oblicza, połączenie brzmień polskiej i norweskiej sceny lat 90. w nowym, świeżym wydaniu. Może "efektu wow" tu nie ma, ale Forest Whispers trzyma poziom. Pomysłów, jak i umiejętności nie brakuje. Każdy ich kolejny materiał to słyszalny dowód muzycznej świadomości i ciągłego doskonalenia się, dążenia do perfekcji na obranej ścieżce. Cóż, czekamy zatem na ich kolejną płytę, a w międzyczasie możemy zatapiać się w mroczne odmęty Szkarłatnego Czyśćca. Polecam!

https://www.facebook.com/ForestWhispers/
https://forestwhispers.bandcamp.com/
https://shop.fallentemple.pl/

English translation:

I have been observing Forest Whispers almost from the beginning. From record to record their Black Metal was getting better, better sounding, more mature. Along with the full album "Arkany Zniewolenia" and this EP, the band ended, in my opinion, the path to finding their own "I". "Do Szkarłatnego Czyśćca" (To Scarlet Purgatory) is a material with an already shaped style, quite decent production. It is probably their best achievement technically and compositionally. There is already a full line-up - a vocalist, two guitars, first live performances are also already behind them. You will find here the same inspirations that accompany the group from the very beginning, i.e. a mix of Pagan Black Metal influences and its classic form, a combination of sounds of the Polish and Norwegian '90s scene in a new, fresh incarnation. Maybe the "wow effect" is not here, but Forest Whispers keeps the level. There is no lack of ideas and skills. Each of their subsequent materials is audible evidence of musical awareness and continuous improvement, striving for perfection on the chosen path. Well, we are waiting for their next album, and in the meantime, we can sink into the dark depths of the Scarlet Purgatory. Recommended!




sobota, 19 stycznia 2019

Forest Whispers- Arkany Zniewolenia (Fallen Temple 2019)

Trzeci długograj ekipy z Forest Whispers i pierwszy materiał z nowego 2019 roku jaki do mnie trafił. Muszę powiedzieć, że chłopaki trochę mnie zaskoczyli, bo odeszli na tej płycie od klimatów bliskich Ulver, Immortal, czy starego Behemoth, na rzecz nieco intensywniejszych brzmień. Bardzo dużo tu nawiązań do nieco starszych płyt Gorgoroth, Enslaved, a z drugiej strony jest to zbalansowane melodyjnymi solówkami i odrobiną przestrzennych riffów jakie można usłyszeć chociażby u Czechów z Cult of Fire. Co jakiś czas możemy tu usłyszeć również jakieś nostalgiczne akustyki w stylu tych z poprzednich materiałów, czy elementy charakterystyczne dla tzw. Pagan Metalu- mowa tu o wolniejszych riffach o charakterystycznym dla tego stylu zabarwieniu. Jeżeli kojarzycie ostatnie dokonania Graveland, czy stare płyty Venedae lub Nów to wiecie w o czym mowa. Wszystkie te elementy przeplatają się, przenikają wzajemnie co sprawia, że płyta jest dynamiczna i nieszablonowa. Nie nudzi słuchacza ani przez minutę.
Podoba mi się fakt, że Forest Whispers się nie powtarzają i z każdą płytą serwują jakieś nowe elementy, nowe inspiracje w ramach wybranej formuły, zespół się rozwija i nie daje się wrzucić do jednego konkretnego worka w ramach Black Metalowej stylistyki. ewidentnie jest tu czego posłuchać i myślę, że płytka zbierze spore grono usatysfakcjonowanych odbiorców.
Oddzielna bajka to grafika. Po raz kolejny autorem jest Aleksander Kowalczyk (notabene drugie wiosło w zespole) i po raz kolejny efekt bdb, tyle, że już z drobną zmianą estetyki. Już nie mamy na okładce dzieła Forest Whispers kolejnej interpretacji jakiś lasów, czy innych chaszczy, a działa bluźniercze i obrazoburcze. Podoba mi się zwłaszcza tylna okładka, która zdobiła singiel "Likantropia". Tutaj chylę czoła i brawa biję!
Tak na koniec jeszcze, trzeci długograj Forest Whispers to również ich dwa pierwsze koncerty. Zajrzyjcie na ich stronę, tam znajdziecie wszelkie szczegóły. Tymczasem zgarniajcie płytkę od zespołu lub z Fallen Temple i słuchajcie!

https://www.facebook.com/ForestWhispers/
https://forestwhispers.bandcamp.com/music
https://www.facebook.com/fallentemple666/


poniedziałek, 9 października 2017

Forest Whispers- Zamieć (Werewolf Promotion 2017)

"There was one long and terrible winter, when icy blackness covered the sun and grass (...)". Słowa tekstu do "Hell Dwells in Ice" przypominają mi się wraz z pierwszymi dźwiękami "Wstąpienia" otwierającego płytę. Już na swojej pierwszej płycie Forest Whispers przejawiał niebywałą umiejętność zaklinania w swoją sztukę klimatu nagrań zespołów, które odcisnęły na nim swoje piętno. "Zamieć" mnie w tym tylko utwierdziła. Mamy tu nie tylko znamiona starego Behemoth, przez całą płytę przewijają się klimatyczne, akustyczne motywy zaczerpnięte z dawnej twórczości Ulver, North, czy też mroźne znamiona Immortal z czasów "At the Heart of Winter". Mimo tak wyraźnych inspiracji zespołu nie da się wrzucić do jednej szuflady z nagraniami właśnie w takim stylu. Mają swoje własne brzmienie oraz strukturę utworów opartą o bardzo wyraźne, wręcz melodyjne riffy (a nawet bazujące na heavy metalowej estetyce, weźmy taki "Gniew") oraz dosyć czytelną jak na Black Metal warstwę wokalną. Pełno jest tu pomysłów na łączenie starego z nowym, co jest dowodem talentu i umiejętności twórców materiału. Powielanie jednych i tych samych patentów nie ma tutaj miejsca, płyta się nie dłuży, jest urozmaicona, przeplatają się tu zarówno krótsze jak i dłuższe utwory w których tempo oraz melodia potrafi się zmieniać jak w kalejdoskopie, a mimo to wszystko się zazębia i łączy w jedną, spójną całość. Faktycznie album jest niczym zamieć, zmienny i nieprzenikniony, a klimat jest jego największym atutem. "Zamieć" to dzieło oddające spory hołd dawnym dziejom i zespołom, które tego typu granie rozpoczynały, a jednocześnie próba osadzenia go w obecnych realiach, nieco innym brzmieniu, dodając odrobiny tzw. świeżej krwi. To bardzo udany album i powód do dumy dla Herna i Annatara tworzących Forest Whispers. Życzę sobie i nam wszystkim aby więcej było płyt, tworzonych z taką pasją, pomysłem i świeżym, trafionym podejściem do dawnych wzorców. Absolutnie polecam i to nie tylko fanom norweskiej sceny czy naszej rodzimej, która na tych dźwiękach niegdyś bazowała i powstawała. To pozycja warta sprawdzenia dla każdego entuzjasty Black Metalowej sztuki.

https://forestwhispers.bandcamp.com/
https://pl-pl.facebook.com/ForestWhispers/