czwartek, 1 marca 2018

Elixir of Distress- Kontynent (Winterheart Music 2018)

Debiutancki materiał Elixir of Distress powstawał już od 2013 roku, aż w końcu w ubiegłym udało się zespołowi dokończyć prace nad nim, a na początku roku bieżącego wydać go na fizycznym nośniku. "Kontynent" to bardzo przestrzenny materiał, bardzo zajadły i lodowaty w swej estetyce i brzmieniu. Posępny, mroczny i nie łatwy w odbiorze. Z resztą nie ma co się dziwić. Poza samą, Black Metalową nawałnicą mamy nietuzinkową tematykę utworów. Jest nią system sowieckich obozów pracy przymusowej. Ciężki temat, a za razem wyszukany, ale i wprowadza sporo klimatu i oryginalności. Z taką mieszanką zespół ma szanse trochę scenę zawojować jeżeli zostanie zauważony przez kogo trzeba (na co ogromnie liczę). Słuchając "Kontynentu" odnalazłem w ich graniu elementy, którymi charakteryzują się na przykład Blaze of Perdition, Mgła, Plaga czy Szron. To intensywne, dopracowane technicznie, acz szorstkie granie o bardzo szerokim spektrum rażenia, wybrzmiewającym niczym echo. Mam się wrażenie jakby ta muzyka wydobywała się z jakieś otchłani i rozchodziła z impetem w otaczającą przestrzeń (wokal też robi tu swoje). Nie brak jej także oryginalnej, nieco przygnębiającej atmosfery, ale działającej bardzo pozytywnie na odbiór materiału i jego zrozumienie. Z drugiej strony, agresywny ładunek płyty nadaje tym cechom zupełnie innego, dodatkowego wymiaru, posępność otrzymuje znamię furii, rozdzierającego powietrze krzyku. Na płycie pojawiają się również klimatyczne, akustyczne wstawki balansujące wyżej wspomniane cechy, co rzecz jasna jest kolejnym elementem ubogacającym materiał. Wszystko to składa się na fakt w miarę zauważalnego wyróżniania się tle innych grup i wydawnictw, które w ostatnim czasie wypełzły na światło dzienne, a wiadomo, że o to coraz trudniej.
Powiem tak, "Kontynent' mnie zaintrygował. Częściowo uderza w to co już jest w jakimś stopniu znane, ale co ważne, poszerza spectrum możliwości na tym tle o dodatkowe rozwiązania i trafione pomysły. Powzięta tutaj tematyka i osadzenie jej w Black Metalu moim zdaniem jest bardzo trafiona, takie emocje i taka estetyka bardzo tu do siebie pasują. Czekam na kolejne kroki jakie podejmie Elixir of Distress. Sprawa niechybnie mocno obiecująca!

http://www.elixirofdistress.pl/