niedziela, 18 lutego 2018

Death Denied- A Prayer to the Carrion Kind (wydanie własne 2017)

Na samym wstępie muszę się przyznać, że jest mi daleko do dokładnie takiego grania jakie reprezentuje Death Denied, na co dzień słucham kompletnie odmiennych brzmień w ramach metalowej sztuki, ale zdobyłem się na posłuchanie tej grupy z jednego bardzo konkretnego powodu. Uwielbiam Grand Magus i Kiss, a Death Denied, dodając tutaj również sporo z Black Label Society, zespolili poniekąd wspólne elementy tych trzech grup w jedną całość tworząc swoje własne granie, styl i brzmienie. Znalazły się tu echa takich płyt GM jak "Wolf's Return", czy "Iron Will", a z Kiss mamy patenty prosto z "Carnival of Souls" oraz "Revenge". Co do BLS to jest tu rajd przekrojowy. Jednym słowem skondensowali ze sobą części składowe Heavy/Doom Metalu, Hard Rocka i tzw. Southern Rocka/ Metalu. No róg obfitości. Z pozoru wydaje się to dosyć osobliwą mieszanką, ale w praktyce to autentycznie się sprawdza. Utwory są walcowate, ciężkie, ale jednocześnie bardzo nośne, chwytliwe i nie pozbawione urozmaiceń, melodyjnych, zadziornych solówek oraz mocarnych riffów. Można powiedzieć, że zespół świetnie bawi się tu w łączenie staroci z nowoczesnością. Może nie do końca pasują mi tutaj wokale trochę jakby Zakk Wylde, bo nie przepadam za tym stylem, ale w akurat tej formule idzie do tego przywyknąć i zaakceptować, a z czasem może i polubić, kto tam wie. W każdym bądź razie, jeżeli Death Denied ze swoim "A Prayer to the Carrion Kind" byli w stanie zainteresować swoim graniem kogoś kto na co dzień siedzi w niemal kompletnie innych klimatach, to musi być coś na rzeczy. Dlaczego ma się tak nie stać w przypadku mi podobnych? Warto spróbować. Natomiast fani wspomnianego Południowego łojenia, jak i samego Doom Metalu będą z pewnością kontent i ten materiał ich porwie.

https://www.facebook.com/deathdenied/
http://deathdenied.8merch.com/services/store
https://deathdenied.bandcamp.com/album/a-prayer-to-the-carrion-kind