wtorek, 17 kwietnia 2018

Naer Mataron- Lucitherion: Temple of the Radiant Sun (Witching Hour 2018)

Już po pierwszych dźwiękach było oczywiste, że to będzie najcięższy materiał Naer Mataron, a i już nie dominujący stricte Black Metalowymi pierwiastkami, a wręcz na równi zbalansowany z Death Metalem. "Lucitherion" jest przepełniony ciężarem i agresją, ale nie brak mu też ciekawych akcentów melodycznych w konstrukcji riffów (mimo tego to wciąż brutalna i walcowata bestia) rodem z bliskiego wschodu/ rejonu Morza Śródziemnego, których pełno jest na płytach Nile czy Melechesh, a nawet u Behemoth się to przewinęło w przeszłości nie raz. U nich ten kierunek był już słyszalny na "Long Live Death" z 2012, ale teraz stało się to tak wyrazistą częścią kompozycji. Przyszło na ten album trochę poczekać, ale uważam, że było warto. Naer Mataron zrobił wyraźny krok naprzód i stworzył piekielnie dobrze prosperującą, Black/ Death Metalową machinę o oryginalnym brzmieniu i charakterze i jeszcze większej sile rażenia (w niecałych 40 minutach chaosu zmieściło się 10 wgniatających w glebę kawałków). Koła tu nie odkrywają, ale wyczerpująco eksplorują swoją niszę. Udało im się zaproponować świeży, potężny materiał, który na pewno nie odstaje od ich poprzednich płyt, a kroczy dumnie naprzód wnosząc nową jakość i udowadniając, że zespół wciąż ma się nieźle i potrafi przywalić konkretnie, aż tynk leci. Mam wrażenie, że może to być nowy rozdział w historii Naer Mataron i ciekaw jestem jak to dalej się potoczy, czy na kolejną płytę też przyjdzie nam czekać 5 lat i czy będzie równie bezkompromisowa. Cóż, czas pokaże. Nowym materiałem zaserwowali kawał dobrego łojenia, i ewidentnie jest czego posłuchać. Mi album podszedł na tyle, że od czasu do czasu będę sobie do niego wracał, to pewne.

https://www.facebook.com/Naer-Mataron-official-122029807867493/
http://www.naermataron.eu/
http://store.witchinghour.pl/