Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zine. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zine. Pokaż wszystkie posty

piątek, 10 listopada 2017

Ultra Damaged- Damage Inc. Zine Anthology 1985-2017 (Cult Never Dies 2017)

Zaczynając wsiąkać w bardziej ekstremalne granie pojawia się zawsze temat różnego typu zinów, magazynów i im podobnych. Nie ma co ukrywać, że w jakimś tam stopniu ich najlepszy czas przeminął, na straży stoją już tylko nieliczne naprawdę dobre tytuły. Gdy zacząłem eksplorować ten temat parę ładnych lat temu z żalem stwierdziłem, że wielu starych pism w oryginalnej ich formie nie uda mi się już zdobyć, a to z powodu ich wysokich cen na aukcjach, czy najnormalniej w świecie niedostępności. Do czego zmierzam, a do tego, że nieopisaną wręcz radość sprawiają mi takie wydawnictwa jak chociażby "Metalion: The Slayer Mag Diaries" czy właśnie przedstawiony w tym poście "Ultra Damaged (...)". To ogromny ukłon w stronę osób które nie miały okazji cieszyć się tą starą fanowską prasą, której rozkwit przypadł na lata świetności metalowej sztuki, a także podróż w czasie dla tych którzy swego czasu wertowali je od deski do deski.
"Ultra Damaged: Damage Inc. Zine Anthology 1985-2017" to zbiór wszystkich zinów jaki wydał do tej pory Sven Erik Kristiansen zwany powszechnie jako Maniac (ex Mayhem, Skitliv). Są tu zarówno oba numery z lat 80-tych, jak i trzeci wydany w tym roku po wznowieniu zinowskiej działalności. Zbiór poprzedza dość obszerny wywiad wydawcy z autorem. Na kartach Ultra Damaged znajdziecie wywiady i teksty dotyczące takich zespołów jak Mayhem, Sepultura, Desexult, Cryptic Slaughter, Necrophagia, Savage Thrust, Metallica, Anthrax, Slaughter, The Cramps, Mefisto, Massacre, Darkthrone czy Teitanblood, oraz sporą ilość japońskiego podziemia metal/ punk, które to Maniac stara się przybliżyć szerszemu gronu fanów.
Samo wydanie to wierne przełożenie owych zinów na formę książkową, bez jakichkolwiek zmian. Jedyne co to okładka i obecne metalowe adverty co paręnaście stron. Prezentuje się to świetnie i każdemu chłonącemu historię sceny, i tym mającym fioła na punkcie zinów, zarówno tych starych jaki i nowych, serdecznie Ultra Damaged polecam. Świetna, metalowa podróż w czasie, jak i okazja by poznać Maniac'a od edytorskiej strony. Po raz kolejny chylę czoła przed Cult Never Dies za następne kapitalne wydawnictwo! Dayal, rządzisz! Tak na marginesie, każdy egzemplarz książki podpisany jest przez Maniac'a ;)

https://cultneverdies.myshopify.com/
https://www.facebook.com/CultNeverDies/








środa, 27 lipca 2016

Prasowy zawrót głowy

Swojego czasu mocno aspirowałem do zbudowania pokaźnego zbioru różnorakich magazynów i zinów dotyczących metalu. Po niedługim jednak czasie nie podołałem temu zadaniu, nie starczyło mi funduszy i cierpliwości (bądź co bądź jednoczesne zbieractwo płyt sprawy nie ułatwia). Część zebranych pisemek wymieniłem na kompakty, a niewielka ilość została na pamiątkę.
Ale do rzeczy. Co się tyczy tych bardziej oficjalnych magazynów, był kiedyś czas kiedy dobrych pism o metalu było naprawdę sporo, i to nie tylko za granicą ale i u nas, nawet nie wliczając w to zinów. Mieliśmy Thrash'em All, Vox Mortiis/ Novum Vox Mortiis, Mega Sin, Amon, Wolfpack, HardRocker itd. Obecnie sytuacja nie sprzyja powstawaniu nowych pism, ani temu żeby te które nadal istnieją trwały w niezmienionej formie. Obecnie na straży stoją takie pisma jak Oldschool Metal Maniac, Musick Magazine, Atmospheric czy Noise. Mystic Art i Metal Hammer w których znajdziemy już nie tylko metal zatraciły niestety swoją dawną formę z lat 90-tych i już tak nie cieszą zawartością.
Osobną sprawą są robione fanowsko ziny, których wbrew pozorom jest multum i jak się dobrze poszuka to jest ich zatrzęsienie i naprawdę jest w czym wybierać. W przeciwieństwie do swoich profesjonalnie wykonywanych, starszych kolegów oscylują głównie wokół sceny podziemnej. Nawet sam kiedyś jeden wydawałem (Merciless Zine, może nawet ktoś z was ma jakiś egzemplarz) przez krótki okres czasu. W tym poście zinów nie zamieściłem, ale nie znaczy to, że w przyszłości nie poświęcę im osobnego wpisu. Wszystko w swoim czasie.
Wracając do tych profesjonalnie wykonanych magazynów to jak do tej pory moją sympatię zdobył przede wszystkim obecnie wydawany Musick Magazine i nieistniejące już HardRocker, Thrash'em All oraz Novum Vox Mortiis. Te tytuły czyta/ czytało mi się najlepiej, w kwestii doboru zespołów też najbardziej mi pasują, podobnie w kwestii graficznej.
Z zagranicznych pism, które do tej pory miałem w łapach najbardziej do gustu przypadł mi Terrorizer. Z tych które jeszcze się ukazują chciałbym kiedyś przejrzeć jakiś egzemplarz Burrn! czy Decibel Magazine bo po okładkach sądząc zawartość może być ciekawa, Wielką szkodą jest fakt, że Metal Forces nie ukazuje się już w papierowej formie, a działa tylko jako strona internetowa. Zawartość starych numerów była przednia i z chęcią zdobyłbym na pamiątkę jakieś egzemplarze tego pisma.
Poniżej przykładowe pisma z moich zbiorów, a raczej tego co z nich zostało.